sobota, 6 listopada 2010

„Dick4Dick. Harem Zordaxa” czyli pasztet z eunucha


Najkrótsza recenzja tego zeszyciku wyglądać powinna o tak:



Bo spośród trzech albumów Jakuba Rebelki najlepszym póki co pozostaje artbook „Element Chaosu”. Z prostego powodu. Rebelka nie próbuje tam pisać, a zajmuje się tym co wychodzi mu najlepiej.

„Harem Zordoxa” to kombinacja pastiszu kina SF z fabułkami – komiksikami o penisach pisanych i rysowanych na lekcji chemii w 8 klasie szkoły podstawowej (dla tych co nie pamiętają kiedyś było 8 klas podstawówki, nie było Internetu, konsoli i komórek a jedyną frajdą w szkole było wyrysowywanie wielkich penisów i/lub/ewentualnie cyców w zeszycie kolegi podczepiając pod to dymki).

Jak z tym pastiszem u Rebelki? Słownikowo, pastisz (z włoskiego pasztet) to naśladownictwo pewnej konwencji, wątków i motywów maniery stylistycznej, połączonych w taki sposób, aby czytelnik miał wrażenie nowego, oryginalnego działa, a jednocześnie pastisz nie ma charakteru prześmiewczego, jest rodzajem zabawy literackiej.

I to się prawie Rebelce udaje, jak pisał Szcześniak w Zinioluwielbiciele dobrych dialogów i śmiesznych pomysłów znajdą w niej niewiele”. Precyzując; nie znajda ich wcale.

Czyli mamy beznadzieją fabułę i debilne dialogi. Lekcję z pulpy SF Rebelka odrobił znakomicie.

Dlaczego prawie mu się udaje?

Dlatego że dla mnie ten albumik nie różni się niczym od ESTER I KLEMENS „Trzy głowy profesora Muri”. Oba te komiksy napisane są w ten sam sposób, pytanie więc czy Rebelka bawi się w pastisz czy najzwyczajniej inaczej nie potrafi?

Zatem, po co to komu? I gdzie tu atrakcje dla czytelnika, skoro taka historia bronić się może tylko dowcipem i humorem ?

Tu wchodzi drugi element tej pasztetowej kombinacji czyli penisowo-podstawówkowa forma scenariusza. O tym, że takie rzeczy albo wychodzą genialnie albo nie wychodzą wcale najlepiej świadczy „Wilq” i jego wzloty i (ostatnio) upadki.

Jasne, kwestia poczucia humoru to rzecz względna kogoś mogą śmieszyć dowcipy o tym jak dwóch murzynach w fabryce makaronu, kogoś innego wybekiwanie „Pana Tadeusza” albo filmik o zakonnicy i terierze szetlandzkim. Mnie dowcipasy Rebelki nie bawią, 15 lat temu wymyślałem takie same, a nawet lepsze bo moje.

Nieślubny syn Brada Pitta, twierdzi, żę to pewnie dlatego że to praca na zlecenie dla Dick4Dick (komiks schodził na koncertach po 5 zeta za sztukę). I co z tego?

Najgorsze jest to, że w sumie ten komiksik nie jest wart uwagi i pewnie bym zmilczał i olał gdyby nie ten tekst w Machinie.

Strona tekstu – recenzja nowego albumu polskiego autora to tyrada o drodze twórczej, niezrozumieniu i o tym jak fajnie tenże autor rysuje-maluje „choć scenariusz jest również zabawny”. Nie wiem po co to było Sebastianowi Frąckiewiczowi? Nie chciał urazić autora i go pochwalić mimo wszystko? Chciał dobrze zrobić wydawcy? Nie wiem, ale po takich tekstach nie należy się dziwić kolejnym "Zosiom" drącym japy, że koledzy smyrają się po szyjach, a krytyka komiksowa nie istnieje.

Wracając do Rebelki. Problemu „Znajdź scenarzystę lub GTFO!" nie ratują komiksy do magazynu Hiro, tworzone wspólnie z Bartoszem Sztyborem.

Póki co wniosek z lektury „Haremu Zordaxa” jest jeden – unikam solowych projektów Jakuba Rebelki, bo nie wybieram książek ze względu na fajny rysunek na okładce a komiksów dla najlepszych nawet grafik.

33 komentarze:

pjp pisze...

O kurwa.
Lubię to.

Karol Konwerski pisze...

że jak?:|

pjp pisze...

Normalnie. Lubię ten tekst.

Karol Konwerski pisze...

no ja też lubię, nie wiem czy jest jak psiał Jaszczu na twicie "jakiś chór krzyczący rebelka znajdź scenarzystę" ale ten hajp na świetne komiksy których NIKT NIE ROZUMIE ( jak piszę frąckiewicz trochę mnie już wkurza...

pjp pisze...

Powiem tak: lubię, bo mocno napisany. Lubię, bo się zgadzam. Nie ze wszystkim, bo "Ester" nie był tak zły jak "D4D", ale zdecydowanie coś na rzeczy jest. Najlepszy komiks Rebelki to dla mnie "Doktor Bryan". Ale to nie Rebelka jest pierwszy do odstrzału w temacie "ZS or GTFO" tylko Grzeszkiewicz.

Maciej pisze...

przychylam
MEGALOBIBUS WTF
Zajefajne obrazki sklecone w pretekstowy komiksowy żarcik godny co najwyżej Empro.

Karol Konwerski pisze...

Fakt wydmucha taka:/
a czy ostro bez jaj to kraina łagodności...

Jarek Obważanek pisze...

Dziwię się Łukaszowi, że lubi ten tekst, bo korekty to tu nie było! ;)

Andrzej Janicki pisze...

Panowie! Wydmucha... Z zasady się nie zgadzam, w szczególe przyznam rację. Bez obrazków komiksu by nie było, zatem jeżeli Kogoś „bolą” scenariusze Rebelki, to niech mu coś zaproponuje. Krawiec kraje jak mu materii staje, a Jakub Rebelka jest rysownikiem, malarzem i kimś tam jeszcze - nie SCENARZYSTĄ! Chyba nie ma takich ambicji! Czasami spełnia taką rolę, choć nie wiem czy dobrowolnie. Napiszcie mu scenariusz pod ŁAPĘ. On będzie szczęśliwy, Wy, ja... I reszta świata.

Karol Konwerski pisze...

@Andrzej
Ale w tym cały ambaras.
Ja WIEM że Rebelka jest doskonałym rysownikiem.
Tylko chyba on nie wie że NIE JEST doskonałym scenarzystą.
Komiksowo skutecznie przekonuje go do tego - patrz tekst Frąckiewicza.

A w Warszawie scenarzystów nie brakuje - jak bym miał sobie wyobrazić jakiś duet Rebelka + ktoś to tylko Rebelka+ Janusz.
Dwa duże talenta.

Karol Konwerski pisze...

@Precel
Bo ty nie potrafisz wznieść się ponad literko-formy:D

A redaktor PJP ma po prostu podobne zdanie na tematy różne w tym klepaniomiziane w oblężonej twierdzy polskiego komiksu
Przynajmniej tak mi się wydaje po naszej wymianie komentarzy na kolorowych

pjp pisze...

@Karol - Rebelka+Janusz strzeliłeś w dziesiątkę. Jest jeden genialny short tego duetu, co niedługo powinien ujrzeć światło dzienne.

Karol Konwerski pisze...

@pjp wiesz dwa zajebiste talenty
W SWOICH DZIAŁKACH

Popielecki pisze...

Scenki z rebelkowego "Schonheit" w "PW44" z 2007 czasem mi się śnią. Pewnie dlatego, że nie znam niemieckiego. Dla mnie to najlepsze co zrobił.

jaszczu pisze...

a ja to nie lubię jak się tak komuś coś rozkazuje tonem nie znoszącym sprzeciwu. Podobna akcja była z Filipem Myszkowskim. A Filip odpowiadał: "Lubię rysować rozpierduchę, goryle i laski z wielkimi kosami i wypierdalać mi z radami pod tytułem znajdź se scenarzystę".

Rebelka jeśli tylko ma ochotę rysować swoje kwaśne komiksy, "których nikt nie rozumie" i jest wydawca, który chce te komiksy wydawać, ma do tego prawo i gra gitara. OK, mogą się te komiksy nie podobać. Można pisać krytyczne teksty. Ba, nawet trzeba dla zdrowia i oczyszczenia powietrza. Ale kurwa bez rozkazywania w opcji, "znajdź albo wypierdalaj". Bo szukając kolejnej analogi, przypomina mi się jeszcze redaktor Mazur, który domagał się zablokowania publikacji komiksów Trondhaima w Polsce:\ A Rebelka gupi nie jest i doskonale wie czym różni się "D4D" od znakomitego szorta zrobionego z Januszem i nie wydaje mi się, że tarza się w swoich egzemplarzach autorskich "D4D" i masując się po sutach krzyczy "ale jestem zajebistym scenarzystą".

Karol Konwerski pisze...

@Jaszczu nie zrozumieliśmy się
To nie tak że ja czegoś od Rebelki żądam
Albo domagam się publicznie. Nakazuje, Zabraniam czy cokolwiek innego.
To nie ankieta kto za „wpisujcie miasta”
Ja jedynie stwierdzam, że dla MNIE Jakub R. jako scenarzysta jest słaby mega słaby i JA pasuję. Jego grafiki + ktoś kto potrafi cokolwiek sensownego napisać proszę bardzo.
To mi nie grało nie gra i pewnie nie zagra – autorowi 3 albumów trudno „dawać szanse”

Pewnie Jakub nie wciera sobie kolejnego zeszyciku w suty
Wystarczy że jemu wcierają, bez sensu i do tego bez polotu.
Fapowanie komiksów Rebelki jest równie durne jak spuszczanie w kibel produkcji Timofa
Ten sam debilizm komiksowa

Maciej pisze...

@Jaszczu - no i Filip napierdalał aż mu się znudziło. Dla mnie wielka szkoda. Szkoda też, że jak na razie mało co z tego napierdalania zostawił na otarcie łez fanów. Choćby zbiorku z ET&P.

jaszczu pisze...

@Karol

Nie wiem, może nie rozglądam się zbyt uważnie, ale nie zauważyłem jakichś ochów i achów nad odkrywczością i wspaniałością fabuł Rebelki. Częściej chyba jednak słychać głos podobny do Twojego. Ba, pamiętam, że Zosie z Alei Komiksu często wymieniały Rebelkę jako typa, który rysuje niczym zosiny brat z pierwszej klasy podstawowej.

@Maciej - ale chyba gdyby Filip napierdalał do cudzych scenariuszy, to raczej nie zmieniłoby to sytuacji? Też żałuję, że zarzucił komiks bo jestem fanem i uważam, że ma skilsy na światowym poziomie. Ale właśnie zawsze szanowałem go również za to, że robił swoje i po swojemu i nie słuchał mędzenia.

Karol Konwerski pisze...

@Piotrek
Plucie na alei czy innym KZ jakoś mi nie robi
Ale
takie sadzone jaja to ja przepraszam:
http://www.flickr.com/photos/25986681@N05/3427443500/sizes/l/

Nikt się nie rozwodzi nad fabułami Rebelki tylko nad komiksami
Z reguły to rozwodzenie się kończy tak ze rysunki fajowe

To zasadnicze pytanie o to czego szukamy w komiksach i powracający jak bumerang temat czy można rozdzielić warstwę txt od grafy

I tak generlanei reagujesz jak holcman czyli "mi się podobało a jak tobie nie to weź spierdalaj:)"

Absurd polega na tym że teraz ja się muszę tłumaczyć czemu uważam że fabułki rebelki są chujowe a nikt nie napisał NIGDY
co w D4D jest takiego cool i joł czego ja nie dostrzegam

Ja nie mam betonu w mózgu tylko nie daje sobie już wcisnąć crapu pt "autorska wizja chuje muje dzikie węże"

jaszczu pisze...

@Karol

Ja do Ciebie nie mam żalu o ten tekst. Bardziej chyba o tę wymowną graficzkę, którą go okrasiłeś. Ale pewnie odczytałem ją zbyt dosłownie. Tak jak pisałem wcześniej - głosy krytyczne powinny się pojawiać, bo to nie są komiksy, które wszystkim się spodobają. Ja lubię, Holcman lubi, Ty nie lubisz, luco nie lubi i jest OK. Nigdzie nie napisałem, że masz wypierdalać. Jeden tekst Frąckiewicza to nie jest fapowanie przez całe komiksowo.

Co jest fajnego w "D4D" dla mnie? Grafika, fejkowe reklamy i kwasowa fabułka. Może nie jest to super śmieszne i pisane na kolanie, ale ja jako czytelnik odczuwam frajdę obcując z tym zeszycikiem. To tylko tyle i aż tyle, jak na taką kilkustronnicową pierdółkę. Jeśli ludzie jarają się "Och, dżentelmeńskim barbarzyńcą", że to taka fajna bagatelka, to dla mnie "D4D" w kategorii bagatelek bije tego "Ocha" na głowę.

Maciej pisze...

@Jaszczu - Zmieniłoby o tyle, że może miałby w swoim dorobku jakiś lepszy album niż dwie części Eryka.

Maciej pisze...

No i proszę, Jaszczu nie porównuj że Harem to taka sama bagatelka jak Och! Jak na bagatelkę (jak twierdzisz) to jednak był srogi overfap.

Karol Konwerski pisze...

@JAszcz
Jak na bagatelkę to fapu fapu było całkiem sporo
Efekt tego jest taki, że któryś już raz odbijam się od PR Szymona i cholera powoli przestaje mu ufać

No i sam przyznajesz- pisane to na kolanie, stawiam na Tolka banna że gdyby rysował to ktokolwiek GORSZY to byś pojechał po tym jak po burej suce:)

Najlepsze grafiki komiksu nie czynią

Graficzka to dzieło Nieślubnego:) ale na moją prośbę:D

Generalnie zauważ że i tak jest lepiej niż w przypadku jakiegokolwiek polskiego komiksu bo od 20 komentarzy gadamy ( no mniej więcej) o komiksie a nie o przysłowiowych "folijkach"

jaszczu pisze...

No to sorawka. Dla mnie to bagatelka, i jako taka się broni. Jeśli ktoś to rozpatrywał jako wiekopomne dzieło i był overfap, to ja musiałem to przeoczyć.

Maciej pisze...

Nom, ja nie czytałem tego komiksu (dlatego wypowiadam się o poboczach) ale do tej pory byłem przekonany że to kolejny regularny album Rebelki. Dzięki Jaszczu że mnie wyprowadziłeś z błędu.

Karol Konwerski pisze...

@Jaszcz overfap jest generalnie "o autorze"
Wiesz nie kupiłbym tego zeszyty gdyby nie hajp Szymona
Czyli zadziałał dobrze i celnie
Dobrze dla wydawnictwa

Ciekawostka taka ->
Giga hajp Rebelki to GTFO dla Rebelki scenarzysty

Hajp dla Boskiej Tragedii - weryfikacja w postaci raczej z dużym dystansem do kolejnych produkcji

Mikro hajp na Surpiko i ciekawość tego albumu który uważam że jest wyjebany w kosmos - CHCE WIĘCEJ I KUPUJE W CIEMNO

Trudno pwoiedzieć co lepsze hajp czy ejgo brak
a może to że dobre rzeczy hajpowania nie potrzebują:)

jaszczu pisze...

@Maciej
Nie wiem jak twórca i wydawca "Haremu Zordaxa" chcieliby aby rozpatrywano ten komiks, ale ja odebrałem go jako pomysłowy gadżet promujący kapelę, który można sprzedawać na koncertach, czy dodawać do biletów, przy którym można się przez 10 minut całkiem fajnie bawić. To jest moje spojrzenie, być może mylne, więc nie wiem czy wyprowadzam Cię z błędu, czy sprowadzam na manowce:)

Karol Konwerski pisze...

No Piotrek na tablicy FB KG jak ktoś walnął że broszurka promo to Szymon puścił snuja z półobrotu więc nie wiem:)

jaszczu pisze...

No to leżę:)

Maciej pisze...

No, tak odebrałem ten komiks gdy zobaczyłem info na plakacie dicków, że do biletu dodaja komiks za bodaj 5 zeta.

Z drugiej strony w reckach dostałem hajpa na miarę Scotta Pilgrima. Ten komiks przez chwilę był przeciez wydarzeniem!

Karol Konwerski pisze...

a no i hajp na scotta pilgrima który ostatecznie zniechęcił mnie do filmu
A komiksiki swoją drogą

Zresztą ten hajp był cudowny - szął niebieskich ciał jak an promoccji w tesco
Filmu nikt nie widział mało który czytał komiks ALE JEZUS JAK było morko niektórym w okolicach ud...

pjp pisze...

Ładnie się bawicie, jak ja nie patrzę. Jaszczu zbyt dosłownie Konewę zrozumiałeś, ja wiem o co mu chodzi. Przecie nikt Rebelki na biegun nie wysyła.

Karol Konwerski pisze...

@pjp bo ty się odzwyczaiłeś od rozmów o komiksikach
jak chesz to wrócimy do gadki o folijkach:D