wtorek, 18 grudnia 2007

Kaka Demona

O dwóch przykładach, jednym jak z wyświechtanej i zużytej formy zrobić coś nowego świeżego, miłego dla oka i drugim jak ze stosunkowo nowej formy strzelić absolutnie fatalną kake.


The Fall

Scenariusz : Ed Brubaker

Rysunki: Jason Lutes


Trzydzieści parę stron komiksowego kryminału… hmm obyczajowego kryminału. Bo w końcu nikt w tym komiksie się nie strzela nie ma wielkiego śledztwa, policjanta, detektywa. Jest młody człowiek który wpadł w kłopoty z powodu durnej sprawy z karta kredytową. Jest dziewczyna, która dziesięć lat wcześniej została zamordowana, a sprawca tej zbrodni nigdy nie został ujęty. Jest podejrzewany o zabójstwo policjant i jego córka. I jest też zakopana w ogródku torebka ofiary.

Tyle, nic wielkiego. Wyświechtane motywy ułożone na nowo w nową formę, przepięknie ta historia jest opowiedziana, mimo a może przez to, że niewiele się w niej dzieje.

Brubakera chyba zachwalać nie muszę, Lutesa zresztą też. Kto może ten komiks zdobyć- polecam gorąco. To taki dodatek do „Karuzeli głupców” i „Berlina”.

Escepe from special

Scenariusz i rysunki: Miss Lasko-Gross

Dawno nie zmęczyło mnie tak czytanie komiksu jak w tym przypadku. Nie wiem jak to jest ale po kilku udanych albumach z kategorii autobiografii pojawiają się kolejni autorzy święcie przekonani o tym że komiksowa autobiografia to najlepsza przepustka do sławy chwały kobiet i majonezu. Jakoś do głowy nie przychodzi im, że aby ich własne prywatne historie były dla czytelnika atrakcyjne, muszą mu zaprezentować cos naprawdę wartego uwagi. Pani Lasko – Gross opowiada o swoim dzieciństwie beznamiętnie głupawo i zwyczajnie nudno. Trudno mi ten album traktować inaczej niż jako próbę odcinania kuponów od popularnego ostatnio formatu.

A w temacie KAKAA DEMONNNAAA przesłana przez KRL’a